doradztwo psychologiczne

FAQ ? najczęściej zadawane pytania

JAK ZAPLANOWAĆ POWRÓT DO PRACY?
JAK W POWRÓT KOBIETY DO PRACY MOŻE WŁĄCZYĆ SIĘ OJCIEC DZIECKA?
JAK ZORGANIZOWAĆ POWRÓT DO PRACY PO URLOPIE MACIERZYŃSKIM?
JAK ZORGANIZOWAĆ POWRÓT DO PRACY PO URLOPIE WYCHOWAWCZYM?
JAK DZIELIĆ SIĘ OBOWIĄZKAMI DOMOWYMI?
CZYM SIĘ KIEROWAĆ W WYBORZE PRZEDSZKOLA?
DLACZEGO TAK TRUDNO ZACZĄĆ POSZUKIWANIE PRACY?
DLACZEGO TAK TRUDNO ROZDZIELIĆ PRACĘ ZAWODOWĄ OD ŻYCIA OSOBISTEGO W SYTUACJI KIEDY CZĘŚĆ OBOWIĄZKÓW WYKONUJĘ W DOMU?

JAK ROZDZIELIĆ PRACĘ OD ŻYCIA OSOBISTEGO W SYTUACJI KIEDY CZĘŚĆ OBOWIĄZKÓW WYKONUJĘ W DOMU?

JAK ZAPLANOWAĆ POWRÓT DO PRACY?

Na pewno trzeba o tym pomyśleć dużo wcześniej i zaplanować to jako proces. Nie polecam robić tego z dnia na dzień, bo może to przynieść wiele negatywnych konsekwencji przede wszystkim dla dziecka. W związku z tym nawet jeśli masz jeszcze sporo czasu do powrotu do pracy warto zainteresować się tym tematem i zastanowić się kiedy chciałabyś wrócić do pracy i jakie masz w związku z tym możliwości. To jest pierwszy i niezwykle ważny krok w podjęciu decyzji o pwrocie/pójściu do pracy.
Spróbuj najpierw rozważyć argumenty za i przeciw biorąc pod uwagę swoją sytuację materialną, emocjonalną (czyli w jakim stopniu służy ci „bycie w domu”), rodzinną (czyli w jak wygląda Twoja relacja z ojcem dziecka, jaki jest podział ról w Waszej rodzinie),możliwości na rynku pracy no i oczywiście kto zaopiekuje się dzieckiem. Wcześniejsze rzetelne przemyślenie tego wszystkiego jest niezwykle ważne. Im bowiem będziesz bardziej pewna swojej decyzji, tym łatwiej Tobie będzie zaplanować ten powrót, a Twojemu dziecku go zaakceptować. Na dzieci niekorzystnie działają przedłużające się okresy niepewności rodziców, wahań i wątpliwości, jest im o wiele łatwiej kiedy decyzja zostaje już podjęta. Wtedy zaczyna się proces adaptacji do nowej sytuacji.
Poukładanie tego wszystkiego sobie w środku jest też ważne przy szukaniu nowej pracy. Im będziesz bardziej przekonana, że chcesz tej pracy, że sobie poradzisz, tym łatwiej Ci będzie przekonać o tym przyszłego pracodawcę. Brak takiego przekonania, wątpliwości czy dobrze robisz idąc do pracy dają się niestety szybko wyczuć i będą wywoływać złe wrażenie na ewentualnym pracodawcy.

Rozłożenie powrotu do pracy w czasie jest też ważne dla samej mamy, która do tej pory spędzała prawie cały swój czas z dzieckiem, a teraz musi zaufać innym, często obcym osobom, że dobrze zaopiekują się jej „skarbem”. Warto więc samej sobie dać ten czas na emocjonalne przygotowanie się do pracy.
Zaplanowanie powrotu do pracy zależy dużym stopniu od tego w jakim wieku jest dziecko, czy wracasz do pracy od razu po urlopie macierzyńskim czy nieco później wykorzystując urlop wychowawczy lub też jego część.


JAK W POWRÓT KOBIETY DO PRACY MOŻE WŁĄCZYĆ SIĘ OJCIEC DZIECKA?

Dobrze jest porozmawiać odpowiednio wcześnie z ojcem dziecka na temat nowego rozłożenia obowiązków – wychowawczych i domowych. Tych bowiem pozostaje tyle samo, a czas na nie w istotny sposób się skurczy. Jest to istotne tym bardziej, jeśli do tej pory to kobieta większość z nich wykonywała. Ważne, żeby do takich negocjacji podejść w sposób otwarty i twórczy, niekoniecznie dzielić obowiązki równo linijką (chętniej i solidniej wypełniamy te obowiązki, których sami się podjęliśmy), ale spróbować znaleźć kompromis, który jest do zaakceptowania dla obydwu stron. Poza tym warto zostawić sobie wzajemnie furtkę do ewentualnych renegocjacji
Zniechęcam natomiast do pozostania przy określeniu, że „jakoś to będzie”. Na pewno nie da się wszystkiego zaplanować, ale im konkretniej wszystko ustalimy, tym zdarzy się mniej sytuacji, które nas zaskoczą. W takich bowiem sytuacjach tworzy się napięcie, które udziela się dziecku. Dziecko zacząć odczuwać lęk , reaguje płaczem lub innego rodzaju protestem, rodzice są wtedy jeszcze bardziej zdenerwowani, a dziecko jeszcze bardziej protestuje... Dobrze jest np. przemyśleć kto będzie dziecko zaprowadzał, a kto przyprowadzał, co zrobić kiedy dziecko zachoruje, jak wtedy zorganizować opiekę nad nim, kto może się zwolnić z pracy, żeby pojechać z nim do lekarza, a jeśli zwykle zaprowadzaliśmy dziecko do niani, to czy będzie mogła przychodzić do domu itp.
Przed pójściem do pracy warto też zrobić różne rzeczy na zapas, bo zwłaszcza na początku praca będzie mamę mocno absorbować, bardziej emocjonalnie angażować (chce przecież dobrze wypaść). Będzie więc bardziej zmęczona. Ważne też, żeby jak najwięcej czasu po pracy poświęcić dziecku – tak żeby ta zmiana była jak najmniej drastyczna. Warto więc jeszcze przed rozpoczęciem pracy np. wyprasować wszystkie ubrania, przygotować więcej porcji obiadów i je zamrozić, sprzątnąć co jest do sprzątnięcia….Można więc te przygotowania potraktować jako próbę generalną i sprawdzić czy ten mechanizm działa, gdzie coś zgrzyta, a gdzie trzeba naoliwić. Dlatego tym ważniejsze, żeby to oboje rodzice wspólnie przygotowywali ten powrót mamy do pracy. Przy tej okazji mężczyzna może spróbować również tych czynności, które do tej pory były domeną „pani domu”. Może odkryje w sobie np.talent kucharski, albo przejawi swój zmysł organizacyjny tym razem w zakresie porządków domowych. A nawet jeśli nie, i okaże się, że te obowiązki domowe nie będą początkowe wykonane w 100% dobrze, to prawdopodobnie tylko kwestia doświadczenia. To, że coś nie jest zrobione tak jak było zawsze nie musi oznaczać, że jest gorzej wykonane, a jedynie, że np. pomidorowa może mieć nieco inny smak niż do tej pory, a naczynia można myć wieczorem, a nie po każdym posiłku.
Wreszcie po tej fazie przygotowań przychodzi moment powrotu do pracy. Wtedy trzeba starać się nie przejmować tym, że jest bałagan, kurze nie starte, a obiad jest nieraz z mrożonki. To z czasem wróci do normy, a nawet jeśli nie, to ten kurz na meblach na pewno zrekompensuje mamie uśmiech dziecka na wspólnym spacerze.

JAK ZORGANIZOWAĆ POWRÓT DO PRACY PO URLOPIE MACIERZYŃSKIM?

Po podjęciu decyzji o powrocie do pracy kolejnym krokiem jest ustalenie kto będzie się w tym czasie opiekował dzieckiem?

Poszukiwanie niani
Jeśli dzieckiem ma się opiekować tata albo babcia czy inna bliska dziecku osoba, to sprawa jest najłatwiejsza. Zwłaszcza jeśli ta osoba wcześniej – przynajmniej od czasu do czasu - zajmowała się dzieckiem. Jeśli natomiast ma to być zupełnie nowa opiekunka, trzeba o tym pomyśleć dużo wcześniej. Poszukiwania niani dobrze jest zacząć nawet kilka miesięcy przed planowanym powrotem do pracy. Dzięki temu nie będziemy czuć presji, że musimy się zdecydować na osobę, która nie do końca nam się podoba albo nie jest sprawdzona.
Warto zapytać koleżanek, zwłaszcza tych, które mają małe dzieci, sąsiadek (może obok mieszka jakaś pani na emeryturze, która lubi dzieci, jest sprawna i chciałaby sobie trochę dorobić do niewielkich dochodów). Warto także porozmawiać ze znajomymi mamami na placu zabaw – może któraś z nich chciałaby dodatkowo zająć się naszym dzieckiem.
Dokonanie wyboru niani (poszukiwanie, rozmowy), to powinna być wspólna decyzja obojga rodziców – każde z nich zwróci pewnie uwagę na inne jej cechy.

Oswajanie niani
Kiedy już dokonamy wyboru niani dobrze jest zacząć od odwiedzin w domu; dziecko ma wtedy szansę oswajać się z nową „ciocią” na swoim terenie, tam gdzie czuje się najbezpieczniej,a to przyspiesza i ułatwia ten proces. Kolejny krok, to wspólne zabawy z dzieckiem, ale ciągle jeszcze pod czujnym okiem mamy lub taty. Możecie też iść na wspólny spacer (dzieci często mają swoje ulubione trasy – warto niani to pokazać). Potem mama może stopniowo się wycofywać i zajmować się w tym czasie swoimi sprawami. Następnym etapem może być samodzielne wyjście na spacer tylko z nianią i wreszcie stopniowe pozostawianie dziecka z samą nianią. Na początek mama może np. wyjść na 5 min do pobliskiego sklepu po ulubiony smakołyk dla dziecka (dzieciom zwykle łatwiej przyjąć takie uzasadnienie i zgodzić się na to), a potem coraz bardziej wydłużać ten czas nieobecności.
Rozłożenie w czasie powrotu do pracy ma tę zaletę, że dziecko ma szansę oswoić się, poznać i zacząć tworzyć więź z nową nianią. Rodzice mają także większą szansę poznać tę osobę i wychwycić ewentualne niepokojące sygnały – szansa jest tym większa im ten proces jest dłuższy.


Wprowadzanie niani w zasady
Jeśli opiekuna dla dziecka już mamy, trzeba go wprowadzić w przyzwyczajenia naszego dziecka, jego rytm dnia, ewentualne dolegliwości i związane z tym zalecenia. Jeśli tą osobą jest tata ewentualnie babcia, która miała do tej pory bliski kontakt z dzieckiem, to jest to zdecydowanie łatwiejsze niż opowiedzenie o tym obcej osobie.
Warto przekazać informacje o ulubionych zabawach i zabawkach naszego malucha, a także powiedzieć co je najlepiej uspokaja. Istotne jest także poinformowanie o zasadach pielęgnacji oraz opieki, które uważamy za ważne i których uwzględniania oczekujemy. Pamiętać jednak trzeba, że nie może ich być niezliczona ilość, bo wtedy części z nich niania nawet nie zapamięta nie mówiąc nawet o przestrzeganiu.
Każda mama z pewnością ma wiele takich informacji, które chce przekazać dlatego dobrym rozwiązaniem jest wcześniejsze systematyczne spisywanie ich, żeby nie zapomnieć o czymś istotnym. Poza tym jeśli są spisywane przez jakiś czas łatwiej jest dokonać ich selekcji.Oczywiście im osoba opiekująca się dzieckiem krócej je zna, tym więcej jej mamy do przekazania. Ale mimo wszystko wtedy też warto to robić stopniowo, bo mamy większą gwarancję, że niania to sobie przyswoi, zapamięta i będzie przywiązywała do tego wagę. Można też przygotować taki zeszyt z najważniejszymi zasadmi i informacjami, a także wszystkimi ważnymi telefonami: do mamy, taty, do lekarza.Dobrze jest też poznać nianię z jakąś blisko mieszkającą koleżanką albo sąsiadką, do której będzie się mogła w nagłej sytuacji zwrócić o pomoc.(Można też tą samą koleżankę poprosić o to, żeby obserwowała zachowanie niani wobec naszego dziecka)
Ważne jest także ustalenie z nianią jak będzie wyglądała opieka jeśli dziecko zachoruje (kto pojedzie do lekarza, kto będzie dziecku podawał lekarstwa itp.). Lepiej jest to ustalić wcześniej, żeby w w tym trudnym (także organizacyjnie) momencie nie okazało się, że niania nie jest w stanie tego robić.

Karmienie piersią
Jeśli mama nadal karmi dziecko piersią również pod tym względem musi się przygotować. (Pamiętaj o przysługujących Ci przerwach na karmienie). Można trochę pokarmu zamrozić na zapas – w małych porcjach do wykorzystania na jeden raz. (Pokarm w zamrażarce można przechowywać do 6 miesięcy) Dobrze jest też przemyśleć wprowadzanie nowych pokarmów – pory innych niż mleko mamy posiłków warto zaplanować – jeśli to możliwe - na czas kiedy mama jest w pracy. Karmienie piersią kiedy mama już będzie w domu poza funkcją zaspokajania głodu będzie czasem intesywnego budowania więzi z dzieckiem w oparciu o bliski kontakt fizyczny. (Dziecko po powrocie mamy do pracy może się przez jakis czas częściej budzić w nocy, częściej chce być wtedy karmione, potrzebuje więcej kontaktu; pełni to też funkcję podtrzymywania laktacji).

Stopniowe wracanie do pracy
Dobrze jest mieć możliwość stopniowego i elastycznego powrotu do pracy – zaczynać od małego wymiaru stopniowo to zwiększając – oczywiście to w dużym stopniu zależy od przychylności pracodawcy oraz od charakteru pracy. Myślę, że warto pod koniec urlopu skontaktować się ze swoją firmą, dowiedzieć się czy nie ma jakich zmian, nowości, czy nie trzeba zaktualizować swojej wiedzy itp. To nastawia pozytywnie samego pracodawcę ,a samej kobiecie pomaga przyzwyczajić się do funkcjonowania poza domem (często na początku mama jest myślami w domu niepokojąc się czy wszystko jest w porządku). Dlatego korzystne jest jesli ten powrót może być stopniowy, może uda się tak zorganizować pracę, że zaczynasz od kilku godzin, część pracy możesz np. wykonywać w domu, a stopniowo te proporcje odwracać na rzecz większej liczby godzin w zakładzie pracy. Można też pójść wcześniej do szefa i spróbować opracować z nim plan naszego powrotu, np. jeszcze przed rozpoczęciem pracy orientujemy się w zmianach w firmie, potem bierzemy jakieś prace do domu, potem zaczynamy ich część wykonywać w firmie itd. (Jest oczywiście jeszcze wiele innych możliwości – piszemy o nich w naszym wortalu).


JAK ZORGANIZOWAĆ POWRÓT DO PRACY PO URLOPIE WYCHOWAWCZYM?

Wiele z informacji zawartych w odpowiedzi na pytanie: Jak zorganizować powrót do pracy po urlopie macierzyńskim? jest przydatnych także w sytuacji powrotu po urlopie wychowawczym. Powrót/pójście do pracy po urlopie wychowawczym następuje bowiem w różnym czasie – czasem po kilku miesiącach, a czasem dopiero po 3 latach. W tym miejscu zajmę się tymi, które dotyczą przede wszystkim powrotu po dłuższej przerwie.
Do powrotu mamy do pracy musi się tak naprawde przygotować cała rodzina, zwłaszcza wtedy, jeśli ten urlop był dłuższy i wszyscy przyzwyczaili się do tego, że mama jest w domu. ( o tym możesz też przeczytać w :Jak zaplanować powrót do pracy? i Jak w powrót kobiety do pracy może włączyć się ojciec dziecka?).
Sama kobieta już w chwili podejmowania decyzji o powrocie do pracy staje wobec problemu godzenia życia rodzinnego z zawodowym. Z jednej bowiem strony stara się do tego emocjonalnie i praktycznie przygotować dziecko (oczywiście wspólnie z jego tatą), a z drugiej musi także sama przygotować się merytorycznie do pracy. Wiele z mam po dłuższej przerwie czuje się gorszymi pracownikami, ma poczucie, że wiele zapomniały, że ich kwalifikacje są mniejsze niż przed urlopem. Rzeczywiście im przerwa była dłuższa tym wieksze prawdopodobieństwo, że kobieta wyszła z wprawy, w firmie się pozmieniało, a wiedza z jej dziedziny poszła do przodu. Na pewno jednak można temu w dużym stopniu zapobiec albo przynajmniej ograniczyć skutki tej przerwy.
Warto przede wszystkim podczas urlopu starać się śledzić nowości ze swojej dziedziny, przynajmniej co jakiś czas czytać fachową prasę. Można także podczas urlopu wychowawczego zdobyć zupełnie nowe kwalifikacje, zapisać się na kurs językowy albo komputerowy, zrobić prawo jazdy. To także sprawi, że nie odzwyczaisz się od aktywności „poza domowej”. Warto także jakiś czas przed końcem urlopu odświeżyć swoją wiedzę, odwiedzić firmę, zorientować co się w niej zmieniło (organizacyjnie i merytorycznie), odnowić kontakty z koleżankami i kolegami z pracy.
Ważne, żeby także porozmawiać z szefem o swoim powrocie – jak będzie wyglądało przekazanie obowiązków przez osobę, która Cię zastępowała, czy będziesz mogła liczyć, że ktoś Cię wprowadzi w sprawy, którymi masz się zajmować. Zapytaj także czy nie zmieniły się wymagania, priorytety firmy, jej organizacja.
Pamiętaj także, żeby odpowiednio wcześnie załatwić inne wymagane w Twojej pracy zaświadczenia np. okresowe badania lekarskie.
Te wszystkie zabiegi wymagają trochę trudu i wysiłku, ale ograniczą stres jakim jest ten pierwszy dzień w pracy.
Oczywiście do powrotu mamy do pracy trzeba przygotować również samo dziecko. Jeśli idzie ono do żłobka lub przedszkola, to odpowiednio wcześnie (nawet kilka miesięcy przed tym momentem) trzeba zastanowić się do którego z nich je posłać. Warto zebrać opinie innych rodziców, porozmawiać z panią dyrektor, opiekunką lub wychowawczynią, zorientować się w opłatach. Trzeba wziąć pod uwagę odprowadzanie i przyprowadzanie dziecka, a więc dogodny dojazd dom - przedszkole – praca, żeby nie spędzać w autobusie lub samochodzie zbyt wiele czasu, którego po powrocie do pracy pewnie ciągle będzie za mało. Warto zorientować się jakie są formalne wymogi w żłobku/przedszkolu czyli jakie dokumenty musimy dostarczyć, czy nie trzeba wykonać jaichś badań przed przyjęciem dziecka.
Oprócz podjęcia decyzji o wyborze przedszkola czy żłobka warto pomyśleć o przygotowaniu samego dziecka do funkcjonowania w grupie społecznej. Jeśli dziecko idzie do przedszkola warto się postarać nauczyć je podstawowych czynności samoobsługowych: samodzielne jedzenie, mycie rąk, zakładanie sweterka, siusianie do ubikacji. Tego wszystkiego oczywiście nie da się nauczyć w ostatniej chwili, ale można też liczyć na pomoc pani w przedszkolu jeśli to nie jest jeszcze opanowane w 100%.
Warto się też dowiedzieć o której godzinie dzieci będą miały posiłki – można je wtedy zacząć przyzwyczajać do jedzenie w tej porze dnia.
No i wreszcie dobrze jest zacząć oswajać dziecko z grupą innych dzieci, a także przyzwyczajać je do podporządkowywania się poleceniom innej niż rodzice osoby. W tym celu można wcześniej spróbować zapisać dziecko do jednego z Klubów Maluszka, które prowadzą zajęcia dla młodszych niż 3-latki dzieci. Dzięki temu dziecko będzie stopniowo oswajało się z funkcjonowaniem w grupie rówieśników oraz nieobecnością mamy. Coraz częściej w przedszkolach czy żłobkach jest też możliwość wcześniejszego odwiedzania przez dziecko miejsca gdzie niedługo będzie pozostawało bez rodziców; czasem dzieci mogą odwiedzić przedszkole przed wakacjami, czasem jest to kilka dni pod koniec wakacji; w niektórych miejscach dzieci na początku mogą również zostawać z rodzicem lub opiekunem. Z pewnościa warto skorzystać z takich możliwości, bo łagodzi to stres dziecka i sprawia, że zwiększamy szansę na jego zaakceptowanie.


JAK DZIELIĆ SIĘ OBOWIĄZKAMI DOMOWYMI?

Nie ma na to oczywiście prostej i jednoznacznej odpowiedzi. W każdej rodzinie, w każdym związku ten problem nieco inaczej wygląda, stąd i rozwiązaniem jest za każdym razem inny układ. Zależy to oczywiście od wielu czynników, których w tym miejscu nie sposób wymienić. Jest jednak kilka zasad, których warto się trzymać, a przynajmniej brać je pod uwagę.
A. Warto o tym z partnerem porozmawiać. Czasem sprawy wydają się oczywiste, ale w rozmowie okazuje się, że ta „oczywistość” to tylko punkt widzenia jednej osoby. W takiej rozmowie trzeba omówić potrzeby i możliwości każdej z osób. Biorąc jako przykład sprzątanie - zaskakujące może być, że dla jednej osoby absolutną koniecznością jest codzienne odkurzanie, a druga za zupełnie wystarczające uważa raz w tygodniu.
B. Dobrze jest określić swoje preferencje i oczekiwania tzn jasno powiedzieć, których obowiązków jestem gotowa się podjąć, które chętnie oddam, a które możemy wspólnie wykonywać. Tu warto pamiętać, że niektóre z obowiązków wiążą się ze sobą. Jeśli bierzemy na siebie gotowanie, to warto zastanowić się jak podzielić się zakupami. Bo osoba, która gotuje jest bardziej zorientowana co będzie potrzebne – może więc ona sam robic zakupy albo tylko przygotowywać ich listę.
C. Jeśli już ustalicie podział obowiązków, uzgodnijcie sposób i czas ich realizacji. Wynegocjujcie jak często trzeba je wykonywać, ile trzeba na nie czasu, ale nie narzucajcie sobie sposobu ich wykonywania. Niech osoba, która ma wykonywać konkretną czynność zdecyduje czy zakupy woli robić raz w tygodniu czy woli codziennie biegać do sklepu, prasowanie zacznie od koszul czy ubranek dziecinnych, a na spacer z dzieckiem pójdzie na plac zabaw czy na grzyby do lasu. Warto oczywiście uwzględniać realność i nie planować odkurzania na porę snu dziecka, a ostateczny termin kupna produktów na obiad ustalić z osobą, która go gotuje.
D. Ważne jest to, żeby podział obowiązków był ustalony, ale powinien być także w pewnym stopniu elastyczny. Trzeba brać pod uwagę, że czasem ktoś ma gorsze samopoczucie, innym razem ktoś musi zostać dłużej w pracy albo doszły jakieś dodatkowe sprawy do załatwienia. Można oczywiście wzajemnie oczekiwać rekompensaty, ale warto wziąć pod uwagę, że w dłuższym czasie to się wyrówna.
E. Podział obowiązków powinien być sprawiedliwy, co nie oznacza równy. Dobrze jest pamiętać, że jedne czynności zabierają więcej czasu, a inne mniej, jedne wymagają więcej wysiłku, a inne mniej. Trudno jest przecież porównać kąpanie dziecka z myciem okien. Różne są też obciążenia partnerów pracą zawodową, różna jest też ich kondycja fizyczna i psychiczna.
F. Na koniec warto jeszcze wspomnieć, o tym, że podziału obowiązków domowych nie dokonuje się raz na zawsze. Jeśli sytuacja się zmienia, bo kobieta np. wraca do pracy, albo rodzi się drugie dziecko, to trzeba podział skorygować i dopasować. Rónież jeśli jedna osoba zaczyna odczuwać dyskomfort związany z dotychczasowym układem ważne, żeby o tym powiedziała otwarcie i szczerze. Nie ma sensu czekać z tym i pielęgnować w sobie poczucia krzywdy. To na pewno nie służy wzajemnej relacji.


CZYM SIĘ KIEROWAĆ W WYBORZE PRZEDSZKOLA?


To bardzo częsty dylemat wielu rodziców, którzy zastanawiają się jakie przedszkole będzie najlepsze dla ich dziecka.
Prywatne czy publiczne?
Tu oczywiście istotna, a czasem decydująca jest kwestia finansowa. Nie oznacza to jednak, że jeśli rodziców stać, to zawsze lepiej wybrać przedszkole prywatne niż publiczne. Jedne i drugie bywają lepsze i gorsze.
Korzystne jest jeśli grupy w przedszkolu nie są zbyt liczne, częściej zdarza się to w przedszkolach prywatnych. Dziecku łatwiej jest się wtedy oswoić z grupą, zajęcia mogą być bardziej dostosowane do potrzeb dzieci, maluchy mogą być traktowane bardziej indywidualnie. Z drugiej jednak strony doświadczona wychowawczyni nawet w licznych grupach jest w stanie nawiązać dobrego kontaktu z dzieckiem oraz profesjonalnie realizować program dopasowując go do możliwości dzieci . Zależy to przede wszystkim od zaangażowania i kompetencji wychowawczyń, liczby opiekunów, sposobu zorganizowania pracy. Są przedszkola o licznych grupach, w których panuje domowa atmosfera, a panie poświęcają bardzo wiele uwagi każdemu dziecku.
„Zwykłe” czy o określonym, specjalnym profilu?
W przypadku takiej wątpliwości warto zwrócić uwagę jak program w przedszkolu profilowanym jest realizowany. Dobrze jest też rozważyć czy rodzicom ten program odpowiada, czy zgadzają się z jego zasadami. Tu jednak jest pewna pułapka, w którą nieraz wpadają rodzice poszukujący jak najbogatszej oferty zajęć dodatkowych w przedszkolu. Coraz częściej zdarza się, że przedszkola proponują naukę języków obcych (czasem nawet 2 lub 3), rytmikę, taniec, ceramikę, teatr, naukę gry na instrumentach, gimnastykę korekcyjną, szachy, balet, a nawet klub naukowy... Uff, nawet dorosły może mieć dość. A gdzie czas na swobodną, beztroską, zabawę, rozwijanie kontaktów społecznych, zawieranie pierwszych dziecięcych przyjaźni. To jest przecież istotą dzieciństwa, a także sens chodzenia do przedszkola. Warto więc uważnie przyjrzeć się harmonogramowi dnia przedszkolaka i nie przesadzać z ilością zajęć dodatkowych. To spontaniczne zabawy tematyczne w dom czy sklep uczą dzieci pełnienia ról społecznych, swobodne rysowanie czy słuchanie bajek rozwija wyobraźnię, wspólne budowanie zamków z piasku uczy współpracy, działania w zespole, pomaga nawiązywać kontakty. Na pewno warto zapisać dziecko na jakieś ciekawe zajęcia dodatkowe, ale na 2, najwyżej 3, a w wyborze kierować się potrzebami dziecka.
Przy podejmowaniu decyzji o przedszkolu dobrze również uwzględnić jego lokalizację. Wożenie dziecka na drugi koniec miasta może oznaczać uszczuplenie spędzonego z nim czasu w domu. Warto więc rozejrzeć się czy nie ma dobrego przedszkola w pobliżu domu lub pracy jednego z rodziców (najlepiej tego, który będzie dziecko najczęściej zawoził lub przywoził).

DLACZEGO TAK TRUDNO ZACZĄĆ POSZUKIWANIE PRACY?

Niektóre osoby dodają:
„ przecież podjęłam już decyzję, że idę do pracy, wiem, ze tego chcę, że to dla mnie dobre, a nie mogę się zabrać nawet do napisania cv”
Odpowiedź na to pytanie tkwi w emocjach. Prawdopodobnie rzeczywiście podjęłaś już decyzję, ale tylko na poziomie świadomym, taką decyzje podjęła Twoja głowa. A to wcale nie musi oznaczać, że emocjonalnie jesteś na to gotowa. Nie ma sensu uciekać od tych emocji, udawać, że ich nie ma. To one sprawiają bowiem, że nie realizujesz tej pozornie podjętej już decyzji. W tej sytuacji jedynym rozwiązaniem jest przyjrzenie się tym emocjom. Warto się więc zastanowić co jest w tej decyzji najtrudniejsze? Czego się najbardziej obawiasz?
Nieco uogólniając najczęściej są dwa źródła tego lęku.
Po pierwsze wątpliwości czy nie ucierpi na tym dziecko. Czy jest wystarczająco samodzielne, czy nie poczuje się opuszczone, odrzucone, czy nie wpłynie to na jego rozwój? Czy twoja relacja z nim się nie zmieni?
A po drugie ( choć to wcale nie musi być taka kolejność) własna niska samoocena oraz poczucie niewystarczających kompetencji zawodowych. W związku z tym dajesz sobie bardzo małe szanse na to, że ktoś w ogóle weźmie pod uwagę Twoje cv, więc po co właściwie się wysilać i tracić czas na pisanie, odpowiadanie na ogłoszenia. Bardzo często są to obawy przed oceną. Wtedy często działa tu mechanizm, zgodnie z którym lepiej wcześniej samemu ocenić się negatywnie i w ten sposób uniknąć rozczarowania.
Emocje o których tu piszę są bardzo trudne w osobistym przeżyciu. Jednak tym łatwiej sobie z nimi poradzisz im bardziej ich istnienie i wpływ na podejmowanie decyzji będziesz sobie uświadamiać. Warto o tych rozterkach otwarcie z kimś porozmawiać – z mężem, przyjaciółką, własną mamą , inną osobą , która być może doświadczyła podobnych wątpliwości. .Zdarzyć się może, że nie ma w Twoim otoczeniu takiej osoby, albo czujesz, że nie do końca będzie wiedziała o co chodzi albo też przypuszczasz, że będzie cię przekonywała do swojego zdania. Wtedy warto skorzystać z pomocy doradcy psychologicznego, który z pewnością nie będzie Cię przekonywał, a jedynie pomoże w rozejrzeć się we własnych emocjach i będzie wspólnie z Tobą próbował znaleźć, odpowiedni dla Ciebie, sposób na radzenie sobie z nimi.

DLACZEGO TAK TRUDNO ROZDZIELIĆ PRACĘ ZAWODOWĄ OD ŻYCIA OSOBISTEGO W SYTUACJI KIEDY CZĘŚĆ OBOWIĄZKÓW WYKONUJĘ W DOMU?

Wiele kobiet – matek ma to szczęście, że część obowiązków zawodowych może wykonywać w domu. Jest to bardzo korzystny układ ze względu na możliwość opieki nad dzieckiem/dziećmi. Niestety czasem jest to duże obciążenie dla kobiety, które trudno wygospodarować ten czas w domu na zajęcie swoją pracę. Jak to zwykle w domu zawsze jest coś do zrobienia i w konsekwencji kobieta często pracuje późno w nocy kiedy dzieci już śpią i wszystkie domowe obowiązki zostały zrobione. W związku z tym na sen pozostaje zaledwie parę krótkich godzin. Czasem też mamy próbują w trakcie dnia znaleźć chwilę czasu na pracę. Często jednak naturalny rytm rodziny (czytaj: hałas, gonitwy, różne potrzeby dzieci) bardzo utrudniają skupienie. Konsekwencją jest to, że przerywana co chwilę  praca ciągnie się przez kilka godzin, w kobiecie narasta poczucie winy, że nie zajmuje się dziećmi albo obiad  nie ugotowany, a bałagan zaczyna przybierać monstrualne rozmiary.
Taka sytuacja jest też trudna dla dzieci. Maluchy bowiem chcą, żeby mama zajmowała się nimi, a nie wpatrywała się w ekran komputera. Jeśli jeszcze mama jest tuż obok, to przecież nie jest w pracy i chcą, żeby uwagę poświęciła im.
Podsumowując zatem jest to sytuacja, w której zaobserwować można szczególnie wyraźnie konflikt potrzeb kobiety-matki; z jednej strony jest to potrzeba „bycia jak najlepszą mamą”, a z drugiej strony realizowania się zawodowego. Efektem tego może być frustracja o różnym stopniu nasilenia, a więc stan, który może rodzić złość, niezadowolenie, a czasem też poczucie winy.

JAK ROZDZIELIĆ PRACĘ OD ŻYCIA OSOBISTEGO W SYTUACJI KIEDY CZĘŚĆ OBOWIĄZKÓW WYKONUJĘ W DOMU?

    W takiej sytuacji warto jak najbardziej - choćby organizacyjnie - rozdzielić pracę od życia osobistego także w domu. Istotne jest ustalenie kilku zasad:
1. Określić stałe miejsce pracy; lepiej jeśli jest to np. sypialnia niż pokój dzienny, w którym cały czas bawią się dzieci. Można się wtedy łatwiej oddzielić od tego co dzieje w domu, a poza tym dzieciom łatwiej będzie przyjąć, że kiedy mama siada w pokoju przed komputerem, to znaczy, że pracuje i nie wolno jej przeszkadzać.
2. Wyznaczyć w miarę stałą porę pracy i traktować ją jak wyjście do pracy. Można wybrać ją na czas snu dzieci albo w pół godziny po powrocie męża z pracy albo na czas spaceru dzieci z dziadkiem..
3. Dużym ułatwieniem jest wybranie takiego czasu kiedy jest w domu ktoś , kto może się zająć dziećmi. Kobieta wtedy nie musi przerywać pracy kiedy słyszy np. odgłosy kłótni dobiegające z pokoju dziecinnego.
4. Wyznaczyć sobie też czas pracy, liczbę godzin, które przeznacza na wykonanie zadania w domu. Jeśli to nie jest stałe, to warto przynajmniej zaplanować to na np. najbliższy tydzień.
5. Starać się nie zajmować pracą poza tymi wyznaczonymi porami, nie sprawdzać co chwilę maili albo czy wszystko zgadza się w rachunkach. Warto pomyśleć o tym w ten sposób jakby wróciło się już do domu i wyjść z roli pracownika. W przeciwnym wypadku konsekwencją może być poczucie, że jest się w pracy cały dzień. A także dzieci będą miały wtedy większą tendencję do ściągania na siebie uwagi mamy.
   
    Oczywiście na początku dzieci pewnie będą często atakowały nowe zasady, ale konsekwentne ich stosowanie daje sporą szansę na zadziałanie.